Info
Suma podjazdów to 10061 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Październik4 - 0
- 2013, Wrzesień3 - 0
- 2013, Sierpień5 - 0
- 2013, Lipiec16 - 0
- 2013, Czerwiec12 - 0
- 2013, Maj1 - 0
- 2013, Kwiecień4 - 0
- 2013, Styczeń2 - 0
- 2012, Grudzień1 - 0
- 2012, Listopad11 - 0
- 2012, Październik8 - 0
- 2012, Wrzesień11 - 0
- 2012, Sierpień13 - 0
- 2012, Lipiec8 - 0
- 2012, Czerwiec13 - 0
- 2012, Maj23 - 0
- 2012, Kwiecień20 - 0
- 2012, Marzec17 - 0
- 2012, Luty2 - 0
- 2012, Styczeń3 - 0
- 2011, Grudzień9 - 0
- 2011, Listopad18 - 2
- 2011, Październik9 - 1
- 2011, Wrzesień19 - 0
- 2011, Sierpień19 - 0
- 2011, Lipiec14 - 0
- 2011, Czerwiec15 - 3
- 2011, Maj21 - 0
- 2011, Kwiecień15 - 3
- 2011, Marzec10 - 4
- 2011, Luty4 - 1
- 2010, Listopad6 - 1
- 2010, Październik5 - 0
- 2010, Wrzesień4 - 0
- 2010, Sierpień12 - 1
- 2010, Lipiec9 - 2
- 2010, Czerwiec15 - 0
- 2010, Maj11 - 0
- 2010, Kwiecień16 - 4
- 2010, Marzec9 - 2
- 2010, Styczeń2 - 1
- 2009, Grudzień4 - 0
- 2009, Listopad4 - 0
- 2009, Październik7 - 1
- 2009, Wrzesień11 - 0
- 2009, Sierpień12 - 0
- 2009, Lipiec11 - 0
- 2009, Czerwiec8 - 0
- 2009, Maj10 - 1
- 2009, Kwiecień10 - 1
- 2009, Marzec4 - 0
- 2009, Luty4 - 2
- 2009, Styczeń4 - 0
- 2008, Listopad2 - 0
- 2008, Październik6 - 1
- 2008, Wrzesień4 - 0
- 2008, Sierpień10 - 0
- 2008, Lipiec8 - 0
- 2008, Czerwiec7 - 4
- 2008, Maj11 - 1
- 2008, Kwiecień13 - 1
- 2008, Marzec4 - 1
- 2008, Luty10 - 15
- 2008, Styczeń7 - 0
- 2007, Grudzień1 - 0
szosa
| Dystans całkowity: | 3586.75 km (w terenie 7.00 km; 0.20%) |
| Czas w ruchu: | 143:09 |
| Średnia prędkość: | 25.06 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 62.40 km/h |
| Suma podjazdów: | 1420 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 214 (112 %) |
| Maks. tętno średnie: | 164 (85 %) |
| Suma kalorii: | 4921 kcal |
| Liczba aktywności: | 96 |
| Średnio na aktywność: | 37.36 km i 1h 29m |
| Więcej statystyk | |
- DST 17.12km
- Czas 00:49
- VAVG 20.96km/h
- VMAX 38.90km/h
- Sprzęt Fuji Roubaix
- Aktywność Jazda na rowerze
szosa
Środa, 9 listopada 2011 · dodano: 09.11.2011 | Komentarze 0
- DST 20.68km
- Czas 01:00
- VAVG 20.68km/h
- VMAX 40.00km/h
- Sprzęt Fuji Roubaix
- Aktywność Jazda na rowerze
pocinanie osą
Wtorek, 8 listopada 2011 · dodano: 08.11.2011 | Komentarze 0
do pracy itp
- DST 47.22km
- Czas 02:12
- VAVG 21.46km/h
- VMAX 45.90km/h
- HRmax 177 ( 92%)
- HRavg 140 ( 73%)
- Podjazdy 140m
- Sprzęt Fuji Roubaix
- Aktywność Jazda na rowerze
trening
Sobota, 5 listopada 2011 · dodano: 05.11.2011 | Komentarze 0
#lat=50.06419&lng=19.01733&zoom=7&type=2
Miało być długo i lekko ale wyszło inaczej: w pracy skończyło się wcześniej i nie miałem co ze sobą robić do 12 (ustawka RL) więc wyszedłem wcześniej pokręcić. Ledwo co za lublin wyjechałem dzwoni znajomy czy nie mam czasu wyskoczyć jeszcze na parę godzin do pracy - w sumie pieniądz jest pieniądz to pokręciłem jeszcze ok 1.5 godz i nawrotka do domu i do drugiej pracy.
- DST 13.83km
- Czas 00:38
- VAVG 21.84km/h
- VMAX 38.40km/h
- Sprzęt Fuji Roubaix
- Aktywność Jazda na rowerze
lajtowo
Czwartek, 3 listopada 2011 · dodano: 03.11.2011 | Komentarze 0
- DST 43.80km
- Czas 02:03
- VAVG 21.37km/h
- VMAX 61.80km/h
- HRmax 177 ( 92%)
- HRavg 138 ( 72%)
- Sprzęt Fuji Roubaix
- Aktywność Jazda na rowerze
trening
Poniedziałek, 31 października 2011 · dodano: 31.10.2011 | Komentarze 0
W końcu po tygodniu chorowania dało radę wyjść pokręcić z trochę - sił brak i szybko zadyszka. Pod leklerkiem baba wymusza mi samochodem pierszeństwo (dobrze że klocki wymieniłem w szosie to wyhamowałem) zakończone efektownym kopem w drzwi i ładnym wgnieceniem :)
- DST 60.80km
- Czas 02:15
- VAVG 27.02km/h
- Sprzęt Fuji Roubaix
- Aktywność Jazda na rowerze
Osa
Niedziela, 23 października 2011 · dodano: 23.10.2011 | Komentarze 0
#lat=51.18537&lng=22.06055&zoom=10&type=2
Pierwsza poważna jazda na "osie"
Kamil daje mi znać że wyjazd z zygmuntowskich o 10. Pod orlenem peletonik z 50 osób w tym mejdeje i lkkg - będzie ciężko :/.
Od razu ruszamy żwawo podobno lecieliśmy cały czas ponad 30 km/h (nie mam licznika :p), więc psychicznie był luz. Pod strzyżewicami nawrotka i samotny powrót do domu.
Wiatr w twarz trochę mnie wykończył i nad zalewem miałem kryzys.
Muszę przyznać że jazda na szosie w takim peletonie jest niezła.

