Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi qula z miasteczka Lublin. Mam przejechane 20944.40 kilometrów w tym 3501.88 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.38 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 10061 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy qula.bikestats.pl
  • DST 18.61km
  • Czas 00:49
  • VAVG 22.79km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Sprzęt Felt Q800 wersja własna
  • Aktywność Jazda na rowerze

Parówa

Czwartek, 21 maja 2009 · dodano: 21.05.2009 | Komentarze 0

Rano do pracy (niestety bardzo zły dzień), po pracy miał być lekki trening, ale jest tak parno że nie daję rady przy takiej pogodzie.




Deszczyk

Wtorek, 19 maja 2009 · dodano: 19.05.2009 | Komentarze 0

Do pracy i miał byc trening ale się rozpadało.




  • DST 88.70km
  • Teren 30.00km
  • Czas 03:46
  • VAVG 23.55km/h
  • VMAX 55.00km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • HRmax 177 ( 91%)
  • HRavg 152 ( 78%)
  • Sprzęt Felt Q800 wersja własna
  • Aktywność Jazda na rowerze

Easy rider

Sobota, 16 maja 2009 · dodano: 16.05.2009 | Komentarze 0

Samotny trening - choć na początku wybierałem się z Luckiem, ale rano zadzwonił że ma gorączkę więc odpada. Skoro tak to zapakowałem lekka kurtkę na wypadek deszczu, mp3 do ucha i jadę. Planem było dojechać do Nałęczowa a potem rundkę mini skandii.
Trasa: Kolorowa-Wojciechowska-Konopnica-Motycz Leśny-Sporniak-Palikije-Maszki-Nowy Gaj-Nałęczów-Wąwolnica-Zarzeka-Bartłomiejowice-niebieskim szlakiem do Rąblowa(przy okazji-w sumie to pomiliłem trasy-dwie rundki po wąwozach, dziwnie się wyjeżdza w tym samym miejscu tylko od tyłu i widzi ślady roweru ;p)-Rąblów-Stanisławka-Wawolnica (standardowo sklepik na skrzyżowaniu)-Polkowszczyzna-Stary Gaj-Wojciechów "jedynka"-Wojciechów (do rodziców na działeczkę-mały obiadzik)-Palikije-Sporniak-las Radawiecki-Motycz-Konopnica-krasnicką do tesco umyć rowerek (w końcu działa myjka)-targ przy Zana-Kolorowa.
W końcu się zdrowo przejechałem :D

Pod pomnikiem w Rąblowie © qula


rower © qula




  • DST 32.68km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:41
  • VAVG 19.42km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Felt Q800 wersja własna
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piatek

Piątek, 15 maja 2009 · dodano: 15.05.2009 | Komentarze 0

Do pracy rano, a potem lekki trening. Szykowanie roweru na jutro.




Niedziela

Niedziela, 10 maja 2009 · dodano: 14.05.2009 | Komentarze 0

Rano samotny trening, a pózniej turlanie się z żonką




  • DST 26.79km
  • Teren 24.00km
  • Czas 02:26
  • VAVG 11.01km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Felt Q800 wersja własna
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bieszczady

Sobota, 2 maja 2009 · dodano: 14.05.2009 | Komentarze 0

Cisna-Majdan-Roztoki Górne-Przeł. nad roztokami-Okraglik-Fereczata-Majdan




  • DST 66.97km
  • Teren 15.00km
  • Czas 04:02
  • VAVG 16.60km/h
  • VMAX 37.00km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • HRmax 155 ( 80%)
  • HRavg 132 ( 68%)
  • Sprzęt Felt Q800 wersja własna
  • Aktywność Jazda na rowerze

Trening i turystycznie z żoną

Niedziela, 26 kwietnia 2009 · dodano: 26.04.2009 | Komentarze 1

Pierwszy trening z pulsometrem - pierwsze próby jak działa i co oblicza. Trening w strefie tlenowej:
Dyst: 28,567
time: 1:22:10
HRmax 155
HRavg 132

Po południu z żonką około Wojciechowskie, Nałęczowskie i Wąwolnickie turlanie się po wertepach.

Dyst: 38,40
Time: 2:40:01 ;p
HRmax 157
HRavg 125




  • DST 23.27km
  • Teren 5.00km
  • Czas 01:04
  • VAVG 21.82km/h
  • VMAX 37.00km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Felt Q800 wersja własna
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wtorek

Wtorek, 21 kwietnia 2009 · dodano: 21.04.2009 | Komentarze 0

Rano turlanie do pracy.
Po pracy lekki trening na wytrzymałość tlenową, trasą nad zalef i przez las.




Praca

Wtorek, 21 kwietnia 2009 · dodano: 21.04.2009 | Komentarze 0

Turli Turli do pracy




  • DST 29.53km
  • Teren 9.00km
  • Czas 01:21
  • VAVG 21.88km/h
  • VMAX 46.00km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Sprzęt Felt Q800 wersja własna
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mało brakowało

Niedziela, 19 kwietnia 2009 · dodano: 19.04.2009 | Komentarze 0

Rano przywitało nas ładne słoneczko na termometrze +20 ale szybko wyskoczyłem na balkon przekonać się na sobie ile jest naprawdę brrr zmino. Ubieram się szybko i pod klatką dzwonię do braciszka czy ma siły po wczorajszym wypadzie. Jakoś od razu nogi dobrze kręciły, ale pod media zakończyłbym swoje rowerowanie (jakiś stary dziadek ze wsi przyjechał zakupić pewnie do media plazme) wymusił na mnie z 20m pierszeństwo, skończyło się na ostrym hamowaniu (choć już widziałem w myślach jak lecę przez maskę), ładnym śladzie na prawym nadkolu po hamowaniu blokiem spd-ka, paru bluzgach i uderzeń w szybę. Z fantastycznej ruszamy do starego gaju, po trzech rundkach mówię wystarczy - rozbolały mnie plecy :/. Potem turlanie się nad zalef i do domu.